piątek, 18 stycznia 2013

Śródka

9 lipca 2011 roku wsiadłam do magicznej  karuzeli, która zabrała mnie do innego życia. Magiczna podróż trwa do dzisiaj, trwać będzie długo, długo, najdłużej, zawsze. Jestem tam gdzie byłam, jednak "mieszkasz w tym samym miejscu, ale tak naprawdę gdzie indziej". Od lat nie używałam kwantyfikatorów, wzbraniałam się wręcz. Karuzela zabrała mnie tam, gdzie zawsze, nigdy nie sprawiają problemów. Do końca dni swoich 9 a zaraz po niej liczby 7201 będę uważała za dla mnie najszczęśliwsze. Reset, o który tyle naprosiłam nastał, dosłownie i w przenośni. Kto wcisnął ten guzik - nieznany - jakże jednak błogosławiony...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz