poniedziałek, 26 stycznia 2015

Bo co?

Czasem mam ochotę zadzwonić, wyrzygać się i mieć lżej. Na to niestety nie pozwala mi empatia więc zostaje tylko pisanie do samej siebie. Czasem mam ochotę nie mieć w sobie tej złości po prostu. Czasem chce mi się krzyczeć, drzeć się przez okno, kląć jak szewc. Nie mogę poradzić sobie z poczuciem niesprawiedliwości, że ktoś nagle staje się rozgrzeszony. Bo co? Bo choruje? Bo już nie robi ludzi w chuja? Bo teraz jest (jak mniemam) uczciwy? Nie mogę zrozumieć tupetu jaki się ma, by nagle mieć odwagę dzielić ludzi na dobrych i złych, na tych co dają i zabierają. Kurwa! Jakim prawem? Z jakiego tytułu? Czyżbyś kurwa zapomniała o wielu historiach, które sama napisałaś? Jestem kurwa zła, rozgoryczona! Czasem chciałabym aby ludzie zwyczajnie zastanowili się nad tym co chcą powiedzieć.

Kurwa mać!!!




piątek, 23 stycznia 2015

Tak

Mamy siebie, reszta to tylko szumy w tle.