Tak sobie myślę... a zresztą, jakie to ma znaczenie?
Jutro (a nawet dzisiaj) za żonę będę mieć panią magister. W ciągu niecałego miesiąca kolejny powód, żeby kilku osobom urósł jeszcze bardziej kompleks pani Marbro (jak to SAP rzecze ;)).
Ludzie są żałośni. Takie mam podsumowanie.
Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz